Dlaczego jestem monarchistą? Wstęp

Dlaczego jestem monarchistą? Wstęp i początek rozważań.

Na samym wstępie chcę zaznaczyć, że każdy ustrój właściwie urządzony może być dobry. Nasze rozważania zacznijmy od podziału ustroju dokonanego przez Arystotelesa w ,,Polityce”. A więc: filozof wymienia tam sześć ustrojów, które dzieli na właściwe i zwyrodnienia właściwych. Są to królestwo (rządy jednej osoby sprawowane według prawa i interesu państwa), tyrania (zwyrodnienie królestwa; rządy jednej osoby dla jej dobra), arystokracja (rządy niewielu ludzi wyróżniających się cnotami moralnymi), oligarchia (zwyrodnienie arystokracji; rządy niewielu dla korzyści bogaczy), politeja (rządy obywateli z korzyścią dla ogółu) i demokracja (zwyrodnienie politei; rządy dla korzyści biednych). Tak więc uznajmy na początek, że zarówno rządy jednej osoby, małej i dużej grupy mogą być dobre. Jednak należy rozróżnić ustrój najlepszy i najlepszy możliwy do wprowadzenia. Dlaczego to właśnie królestwo (szerzej monarchię) można uznać za najlepszą i najłatwiejszą do wprowadzenia? Argumenty za i przeciw znajdziecie w dalszej części artykułu.

Na początku rozróżnijmy jak dzielą się rodzaje monarchii? Pierwsze to stanowisko dożywotniego wodza (władca nie posiada pełnej władzy w czasach pokoju; dostaje ją tylko na czas wypraw zbrojnych) wybieranego dożywotnio lub dziedzicznie. Druga to monarchia absolutna (dziedziczna, podobna do tyranii, lecz oparta na prawie i tradycji). Trzecia to wybieranie władcy dla jakiegoś określonego zadania, dożywotnio lub na pewną kadencję (odpowiednik dyktatora w starożytnym Rzymie). Ostatnie to wybór władcy, który wsławił się czynami oraz opiera się na zgodzie rządzonych i prawnej podstawie dziedziczenia (np. założyciel państwa). Na nasze potrzeby przyjmijmy, że ustrojem, który będziemy rozważać będzie monarchia absolutna. Dlaczego? O tym pomówimy za chwilę.

Dlaczego monarchia jest ustrojem najłatwiejszym do wprowadzenia? Odpowiedź jest prosta. Łatwiej jest znaleźć jedną osobę, bądź ród wyróżniający się cnotami moralnymi i politycznymi umiejętnościami niż grupę takich ludzi. Do tego w innych ustrojach takie osoby będą usuwane z polityki, ponieważ będzie się w nich widziało zagrożenie dla równości. Jest to wielka strata dla państwa, ponieważ traci najznamienitszych polityków. Co więc zrobić z takim człowiekiem? Nie zabić i nie wydalić z państwa. Nie można też wymagać, aby był po części władcą, a po części podwładnym kogoś obdarzonego mniejszymi zdolnościami. Część nie może przewyższyć całości. Tak więc człowieka posiadającego przewagę nie można skazać, żeby podporządkował się komuś, kto posiada tylko jej część. Niepozostaje zatem nic innego jak słuchać takiego i uznać go za pana nie na pewien okres, ale na stałe.

Załóżmy więc, że w narodzie znalazła się jedna wybitna jednostka obdarzona zdolnościami organizacyjnymi (niezbędnymi do prawidłowego zarządzania państwem). Dlaczego mamy powierzyć jej władzę dożywotnio lub osadzić na tronie cały jej ród? Jakie korzyści może z tego uzyskać naród? Co wyróżnia monarchię na tle innych, uprzednio wymienionych ustrojów? Dlaczego inne ustroje są trudniejsze do wprowadzenia? Nie zamierzam tu prezentować jakiegoś światopoglądu, programu politycznego, lub konkretnej wizji monarchii. Celem spisu będzie zainicjowanie dyskusji nad ustrojami i skłonienie czytelników do zastanowienia się nad problemem ustroju, w którym żyjemy.

Jako historyk z zamiłowania zacznę od tego, że monarchia to najstarszy i najlepiej sprawdzony ustrój. Owszem, w innych cywilizacjach najstarszymi ustrojami jest coś na kształt arystokracji. Nazwijmy to radą plemienną. Rada plemienna to połączenie monarchii i demokracji (lud ma swoich przedstawicieli obradujących pod przewodnictwem wodza). Ja nazwałbym to raczej monarchią konstytucyjną, która i tak w większości zmieniała się w pełną monarchię despotyczną. My jednak będziemy omawiać przykłady w oparciu o cywilizację łacińską, której częścią jest Polska, gdzie większość państw powstawała już jako pełna monarchia absolutna. Ktoś już w tym momencie może drzeć się jak stare prześcieradło: te, historyk, skoro to taki wspaniały ustrój, to dlaczego nie przetrwał do naszych czasów? Każdy ustrój, nawet najlepszy może ulec przemianom. Monarchia absolutna nie przetrwała w Europie, ponieważ większość z nich została zniszczona przez niedorajdy na tronie (jak we Francji), pychę i chciwość ludzką (jak w Polsce) lub liberałów rozgłaszających zasadę egalitaryzmu (równości wszystkich ludzi). Ale to bzdura. Każdy chyba potrafi pokazać setki osób, którym do pięt niedorasta i nawet do głowy by mu nie przyszło, by uznać się za równego im. Ale tematyką konserwatyzmu i liberalizmu zajmiemy się kiedy indziej.

W przeciwieństwie do demokracji odpowiedzialność za państwo nie jest rozmyta. W monarchii jedynym twórcą prawa i kierownikiem rządu jest władca, na którym spoczywa odpowiedzialność za rządzenie krajem. Jeżeli mówimy o monarchii jako ustroju właściwym, a nie o tyranii władca będzie popełniał mało błędów i zrobi co będzie mógł, by swoje błędy naprawić (dlaczego, to za chwilę). Do tego nie może zwalić całej odpowiedzialności na innego urzędnika, ponieważ to on odpowiada za wszystkie działania urzędów. Przy okazji należy dodać, że nie uznaję monarchii jako ustroju gwarantującego nieomylność. Uznaję tylko, że jest on najlepszy z dotychczas wypracowanych.

Dlaczego prawdziwa monarchia absolutna? Ponieważ w takim przypadku państwo jest własnością monarchy. Więc wracając do poprzedniego akapitu: jaki interes będzie miał władca, żeby okradać sam siebie lub swoich następców? Żaden. Dlaczego będzie szybko naprawiał swoje błędy? A jaki ma interes w tym, by państwo działało niewłaściwie? I tak jako jego właściciel będzie musiał się z odwleczonym problemem zmierzyć się w przyszłości. Jeżeli działa zgodnie z zasadami moralnymi nie zostawi tego problemu swemu następcy (chyba, że braknie mu czasu). W prawdziwej monarchii nie istnieje pojęcie własności państwowej. Wszystko jest prywatne. A to, co jest potrzebne jako własność wspólna (lasy, drogi, szkoły, szpitale) jest własnością monarchy, który pozwala korzystać z tego poddanym. Dba on przy okazji o stan swojej własności.

Z poprzednim punktem wiąże się też kwestia sukcesji. Dlaczego monarchia dziedziczna jest lepsza od elekcyjnej? Ponieważ przyszły władca jest znany i edukowany od dzieciństwa, przez co jest odpowiednio przygotowany do rządzenia. Władca na pewno zadba, by jego następca był dobrze przygotowany. Czy odda swoją własność komuś nieprzygotowanemu do zarządzania nią? Trudności może tu nastręczać choroba umysłowa następcy. Tę kwestię również można rozwiązać w prosty sposób. Edukować należy cały ród, a władca widząc niesprawność następcy do objęcia władzy sam wyznaczy kogoś innego, kto obejmie tron i najlepiej zadba o państwo. Mamy tu sytuację całkowicie odmienną od demokracji, gdzie władzę oddaje się często ludziom kompletnie nieprzygotowanym do jej sprawowania, którzy wykorzystują ją do wzbogacenia się wyznając zasadę ,,po nas choćby potop”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *