Korzystając z okazji…

Korzystając z okazji, że teraz każdy może napisać coś na łamach naszej gazetki przychodzę, by „odebrać” swoje 5 minut. Przełamię tabu i opowiem Wam co nieco na temat transseksualności. Dlaczego akurat o tym? No tak się składa, że mocno mnie to dotyczy, sama jestem trans. A po co o tym piszę? Żeby uświadomić Wam wszystkim, że takie osoby chodzą do naszej szkoły i wytłumaczyć, co czujemy.

Wyobraźcie sobie, że takie życie wcale nie jest aż tak łatwe. Codzienne budzenie się z myślą, że kolejny dzień muszę udawać kogoś, kim nie jestem. Polski język wcale nie ułatwia sprawy – formy am/em dają się we znaki przy co drugim zdaniu. Ciekawsza sprawa jest z ubieraniem się i wyglądem, bo tutaj jest największy problem. Ubrać się tak jak przypisano mi przy urodzeniu, czy tak jak chcę się ubierać? Nawet zwykłe zakupy w galerii sprawiają kłopoty, tym bardziej u nas, w Przemyślu, kiedy każdy każdego zna, a ludzie patrzą na siebie z taką pogardą. Niektórzy potrafią wyrażać siebie nie patrząc na innych ludzi. Ja nie i duża część naszej społeczności również.

Wytłumaczę od razu, tak w skrócie, czym jest dysforia. To odczucie, które skutkuje często psychicznym cierpieniem, że wygląda się inaczej niż się czuje. Mowa o ciele jako więzieniu wcale nie jest takie z palca wyssane. To jest jak podporządkowywanie się zasadom, których do końca się nie rozumie, ale wszyscy tak robią, więc ja też muszę. A osobom transseksualnym zależy tylko na jednym – być sobą. Ciągłe szufladkowanie osób pod względem ich płci. Nie mówię, że trzeba od razu to zmienić, bo tak jest od wieków, niestety jednak przeszkadza to w „normalnym” funkcjonowaniu. Wcale nie przesadzam mówiąc o tym w ten sposób. Ataki paniki, psycholodzy, zamykanie się w sobie to praktycznie chleb powszedni. A po osobach z tym zaburzeniem (transseksualność to zaburzenie, nie choroba!) często wcale tego nie widać.

Mogłabym zastosować typową zagrywkę, że przecież nikomu krzywdy nie robimy żyjąc po swojemu, ale chcę każdemu zostawić możliwość podejścia do tej sprawy indywidualnie. Jednocześnie pamiętajcie, że macie do czynienia z osobami trans częściej niż Wam się wydaje.

Na koniec przymknijcie oko na formę tego „czegoś” co tu napisałam, bo nie o to mi tu chodziło. Zależało mi na luźnej ekspresji myśli, a mam nadzieję, że kogoś to zainteresuje. Może i wzbudzi to kontrowersje, ale w sumie chętnie poczytam, co macie do powiedzenia. Na koniec proszę tylko o chęć zrozumienia. To nie tak, że się chwalę albo żalę, chcę tylko żyć w przekonaniu, że to nasze pokolenie jest tym, które rozumie dzisiejszy świat i nie boi się go.

Autorka artykułu chce pozostać anonimowa.

4 thoughts on “Korzystając z okazji…

  1. Bardzo sie ciesze ze wpis na temat spolecznosci lgbtq+ w naszej szkole zostal w koncu zamieszczony. Wiele osob nie zdaje sobie sprawy jak wiele ludzi w okol nich nie jest cis het i mam nadzieje ze ten post w koncu otworzy im oczy.

  2. Bardzo piękny, poruszający artykuł. Ogromny szacunek dla autorki, która miała odwagę by napisać ten artykuł i poruszyć to zagadnienie. Tak trzymaj dziewczyno! 🙂

  3. Ej ale generalnie to co mnie to obchodzi ze ktos jest trans czy ogolnie jakikolwiek?
    Przelamanie tabu? No nawet nie wiedzialem ze to jest temat tabu takze dobrze wiedziec. Jeszcze bym gdzies cos o tym powiedzial i ludzie w okol mnie czuli by sie zgorszeni. Nie rozumiem tego troszke.
    Jesli walczycie sami ze soba i nie wiecie czy ubrac sie tak jak trzeba czy tak jak chcecie to jaka jest nasza rola w tym wszystkim? Jesli ktos moglby mi wytlumaczyc jaki jest sens ”mowienia o tym”?
    Mysle ze normalnie ludzie maja to gdzies a jak ktos sie kogos czepia bo mu przeszkadza ze chlopak sie ubiera jak dziewczyna albo odwrotnie to jest kretynem i taki artykul mu nie pomoze.
    Chociaz z drugiej strony jak ktos ma straszna potrzebe mowienia o tym to tez nie ma w tym nic zlego.

  4. Wyznawcom kultu trans proszę żeby nie wrzucali gejów i lesbijek pod autobus bo właściwie chcecie nas wypchać z naszego ruchu, a w naszym kraju mamy sporą dyskryminację i jeszcze pisiory to napędzają. Poza tym “transgenderyzm” to paskudny ruch chcący kastrować dzieci zanim dojrzeją i promuje terapię konwersyjną w opakowaniu progresywności. A czy was nie martwi, że mnóstwo młodych dziewcząt i autystycznych dzieci oraz nastolatków jest wciągana żeby być do końca życia na lekach i okaleczyć swoje genitalia? A co z tym, jak transaktywiści rzucają do kobiet, w szczególności lesbijek groźby karalne, bo się z nimi nie zgadzają się z ich poglądami. Lesbijki są zmuszane przez nich do seksu który jest wręcz można uznać za gwałt korekcyjny.

    Biedna dziewczyno/chłopaku, może masz dietę z pornoli albo z yaoi, może przez tumblra jesteś wciągnięty, albo jesteś lesbijką/gejem który się kryje i próbuje być heteronormatynym, ofiarą konwersji – szukaj terapii. Sama w to wpadłam i cieszę się, że są osoby z zdrowym rozsądkiem na forach gender critical. Poza tym polecam popatrzeć na efekty uboczne xhormonów, żle wykonane mastektomie, frankenpenisy i frankenpochwy, bo mam nadzieje, że wybijesz sobie z głowy przynależność do kultu, bo zaburzenia tożsamości płciowej są bardzo rzadkie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *